poniedziałek, 14 stycznia 2013

One

Myśląc o wszystkim a zarazem o niczym.


Patrzenie nocą przez okno nigdy nie robi się nudne. Próbujesz odejść, ale nie możesz, coś cię przyciąga. Jakieś uczucie, które sprawia, że musisz tam siedzieć, bo coś się wydarzy. Siedzisz i czekasz. I widzisz chłopaka, okrytego kapturem, patrzącego gdzieś w twoją stronę. Zdajesz sobie sprawę, że może on patrzy na ciebie. Masz cichą nadzieję. Przechodzi cię dreszcz niepokoju. Myślisz o tym, że spojrzy na ciebie, choć na chwilę, a ty spojrzysz na jego oczy przez grubą szybę. Ale on odchodzi, nawet na ciebie nie patrząc. 
Budzę się z dziwną świadomością, że coś dzisiaj się stanie. Przecieram zaspane oczy, wkładam stopy w ciepłe kapcie i wychodzę z ciepłej kołdry. Zmierzam na dół po skrzypiących schodach, wchodzę do kuchni z cichą nadzieją, że ktoś tam jest. Ale rodziców znowu nie ma. Znowu zostawili żółtą kartkę na lodówce. Podchodzę i czytam. 

"Kochana Annah. Poszłam z ojcem do pracy, nie musisz czekać na nas z kolacją, wrócimy późno. Pieniądze zostawiam Ci na stole, abyś kupiła potrzebne rzeczy na obiad. 

                                           Całusy. Mama i tata"

Od kiedy to ja na nich czekam. Całe dnie siedzę sama w domu, wokół 4 ścian. Można się przyzwyczaić. Zrywam kartkę z lodówki i wyrzucam do kosza. Gdybym musiała liczyć te wszystkie kartki od rodziców to byłoby ich sporo. Otwieram lodówkę. Patrzę po każdej półce. W tym domu nic do jedzenia nie ma. Rodzice pewnie śniadanie, obiad i kolacje jedzą w pracy.. Odkąd pracują w firmie  pana Rivera stracili dla mnie czas. Biorę się w garść. Wchodzę do swojego pokoju i szukam jakiś ubrań. Wybieram turkusowe rurki i czarny top. Ubieram się, zakładam czarne converse, rozplątuję włosy i schodzę na dół. Biorę pieniądze ze stołu i wychodzę z domu. Zakupy zamierzam zrobić w Tesco. Do sklep mam około 30 minut drogi. Wyciągam telefon i włączam muzykę i zaczynam biec. Czas mija szybciej, gdy jest się w ruchu. Niedługo potem docieram do sklepu. Chodzę między półkami i biorę potrzebne rzeczy. Ser, pomidory i takie tam bzdety. Do tego biorę jeszcze moje ulubione żelki, bez których nie da się żyć. Zmierzam do kasy, po czym wychodzę ze sklepu. Gdzieś w połowie drogi, coś zwraca moją uwagę. Po drugiej stronie ulicy stoi chłopak, ten sam co zeszłej nocy. Czas nagle zwalnia. Nasze oczy się spotykają i patrzymy się tylko na siebie. Jest tak daleko, że mogę nic na jego temat powiedzieć, czy go znam czy nie. Któraś cząstka mnie mówi mi żebym zaczęła biec. Robię to. Nie mogę się zatrzymać. Odwracam się, a ten chłopak nadal się na mnie patrzy. Uderzam o coś i upadam na ziemię. Spoglądam na górę, na mężczyznę, który coś do mnie mówi, ale ja nie słyszę jego głosu, tylko odwracam się w tą stronę gdzie stał chłopak, ale go już tam nie ma. Wstaję i idę dalej. Tak, po prostu. Wbiegam zmęczona do domu. Mój oddech jest ciężki i nierówny. Siadam na kanapę i zamykam powieki. Staram myśleć o wszystkim innym, tylko nie o tym tajemniczym chłopaku. Zaczyna dzwonić telefon domowy. Podchodzę i odbieram. 
-Witaj Annah. - odezwał się jakiś głos. 
- Kto mówi? - pytam. 
-Nie mogę Ci powiedzieć. - mówi
-No ale, po co do mnie dzwonisz? - zadaję pytanie. 
-Nie musisz wiedzieć, skąd cię znam. Ale muszę powiedzieć ci coś ważnego. - odpowiada
-Co takiego? - pytam ochrypłym głosem. 
-Będziesz w niebezpieczeństwie. - mówi, a po chwili słyszę jeden długi sygnał. Przerwał rozmowę. Drżącą ręką odkładam słuchawkę. Nie wiem co mam o tym myśleć. Czy ktoś robi sobie ze mnie żarty, czy to poważna sprawa. Dręczyły mnie jeszcze dwie rzeczy. Kto to był? I skąd on zna moje imię? Dręczyło mnie to i nie dawało spokoju. Postanowiłam zająć się czymś. Włączyłam radio i zaczęłam szykować obiad,nieważne że była dopiero godzina 12. Niemożliwe jest to, że szybko zapomniałam o tym telefonie. Postanowiłam przyszykować tosty. Tarkując ser nuciłam "Miss me" dużo razy mi nie wychodziło, bo ten raper szybko śpiewa. Po godzinie tosty były gotowe. Usiadłam do stołu i znowu się zaczęło. Telefon zaczął dzwonić, obawiam się, że to znowu ten nieznajomy. Pełna obaw podchodzę do telefonu. Podnoszę słuchawkę i przykładam do ucha. Serce bije mi coraz szybciej. Wręcz zatrzymuje się. Nie wiem czego mam się spodziewać. Może powie mi żebym upadła na ziemię, bo coś wpadnie do pokoju, lub bomba jest w domu.. Nie no bez przesady. 
-Halo? - pytam pełna obaw.
-Hej córciu, tu mama - odpowiada.
-Jezu, mamo jak się cieszę, że dzwonisz. - mówię ucieszona. 
-Co tam u ciebie słychać? - pyta
-Nic, jem obiad. - odpowiadam.
-A to dobrze, chciałam się tylko upewnić czy wszystko dobrze. - mówi. 
-Nie no wszystko jest ok. - mówię. 
-To dobrze, muszę już wracać do pracy. Pa kochanie. - odpowiada. 
-Pa. - mówię i odkładam słuchawkę. Po chwili wracam do jedzenia obiadu. Tosty wyszły mi dobre. Lubię kiedy ser jest roztopiony i rozpływa się w ustach. Kończę obiad po 35 minutach. Sięgam do torby, w której znajdują się moje żelki. Kwaśnie i dobre kwiatki. Ha, ha. Rozkoszuję się tą piękną chwilą i oglądam telewizję. Po zjedzeniu, mój brzuch staje się pełny, więc postanawiam uciąć sobie drzemkę. Kładę się na kanapie i próbuję zasnąć. 
Ze snu budzi mnie dzwonek do drzwi. Rozciągam zaspane kości i podchodzę do drzwi. Przed drzwiami widzę...

-------------------------------------------
Hej wszystkim! Oto pierwszy rozdział mojego nowego opowiadania. Mam nadzieję, że Wam się podoba i skomentujecie moją ciężką pracę. C:

15 komentarzy:

  1. ciekawy rozdział. :D Masz talent. :) mogłabym poprosić o poinformowaniu mnie na tt? :) @magda90_1998

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham Twoje opowiadania nawet jak ich nie czytam XD ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże to powiadanie jest NIESAMOWITEE <3 WRĘCZ WYJEBANE ( przepraszam za słownictwo ) W KOSMOS <3 BOSKIEEE <3 czekam czekam i czekam :) Mam nadzieje że długo nie poczekam :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzzo, ale to bardzo ciekawe :) Czekam na next :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawde dobrze piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. na razie jest świetne !! chcę nexta ;-)


    http://emma-and-five-idiots.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super blog ! ciekawa notka
    ♥ Będę tu częściej wpadać :3
    Wpadniesz do mnie ? zależy mi BARDZO ! :c
    lovelooksky.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne wręcz zajebiste(przepraszam z słownictwo)!! Proszę o następny rozdział i zapraszam do mnie http://aamydaymylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Obserwuję ^^ Fajny blog !!. Będę wpadać częśćiej !. Proszę o rewanż . Modnisia160.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale fajny rozdział xD piszesz tak jedwabiscie ! Czekam na następny rozdział kochana !

    OdpowiedzUsuń
  11. Uhuhuhuhuhuhuhuhuhuhuhuhuh kogo zobaczyła pod drzwiami ? O.o Wciągające nie powiem,talent to Ty masz. Zajebisty rozdział. Czekam na następny z niecierpliwością ,muszę wiedzieć co dalej *___* <333333

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialny!!! Bardzo fajnie sie go czyta! :) bede tu czesciej przychodzic (: zapraszam takze do mnie! http://itisthefashioninthesky.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale super !! Bardzo wciąga.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny blog :D
    fajnie piszesz, wiesz ? ;*

    OdpowiedzUsuń